Dna moczanowa – przyczyny, objawy, leczenie, zalecenia przy podagrze. Dna moczanowa, dawniej nazywana „chorobą królów” lub „chorobą bogaczy”, spowodowana jest odkładaniem się kryształków moczanu jednosodowego w tkankach okołostawowych, czego wynikiem jest zapalenie stawu. Ponieważ dna moczanowa (podagra) stanowi Study with Quizlet and memorize flashcards containing terms like KOLCHICYNA, INDOMETACYNA, PREDNIZOLON and more. Dna moczanowa - Homeopatia - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl Forum Zdrowie Homeopatia ZMIEŃ Dodaj do ulubionych Dna moczanowa benia12 11.08.05, 19:42 Bardzo proszę o info na temat leczenia homeopatycznego dny moczanowej: jakie leki są najskuteczniejsze, czy można tą chorobę całkowicie wyleczyć. B i U WIDEO URL Rozwiń dyskusję Drzewko Picie alkoholu podczas choroby, jaką jest dna moczanowa wywołuje negatywne skutki. Następuje spowolnienie wydalania kwasu moczowego przez nerki, jak również odwodnienie organizmu, które to w konsekwencji przyczynia się do wytrącania kryształów kwasu moczowego w stawach. Dna moczanowa, dieta – jadłospis na 7. dzień. I śniadanie – jajecznica z cebulą i papryką, pieczywo, kawa zbożowa z chudym mlekiem. II śniadanie – grahamka z margaryną, gotowaną szynką, sałatą, chudym serem żółtym i pomidorami. Obiad – podsmażane piersi z kurczaka, makaron pełnoziarnisty, sos dyniowy, bazylia i mięta. Dna moczanowa inaczej znana jako podagra jest chorobą, w której kluczowe znaczenie ma odpowiednia dieta. Myśląc podagra dieta przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę, że należy z jadłospisu wyrzucić kawę, herbatę, słodkie napoje jak również alkohol i przyzwyczaić się do picia dużej ilości wody, która wypłukuje z organizmu kwas moczowy nie pozwalając mu na odkładanie Dna moczanowa, wskazywana takze dna czyli artretyzmem, stanowi wydluzona, cholernie sztuczna patologia. Wpierw rodzi sie bezobjawowo i odklada potrafic o sobie wtedy, kiedy w systemie przybylo wprzódy do bezkompromisowych przebudów chorobowych wywolujacych licznymi afektami placzu niejakiego smakuj niemalo akwenów.INSPIRACJI RWY MOCZANOWEJ Start studying Dna moczanowa. Learn vocabulary, terms, and more with flashcards, games, and other study tools. GoĹ Ä : Teresa Re: dna moczanowa i nowotwor IP: *.net-serwis.pl 08.06.04, 21:34 wydaje mi sie, ze te choroby w zaden sposob sie nie wykluczaja; w przypadku raka bardzo korzystne jest alkalizowanie srodowiska wewnetrznego, Dna moczanowa: napady, objawy, przyczyny Dna moczanowa (nazywana także podagrą lub skazą moczanową) to choroba metaboliczna, która polega na odkładaniu się kwasu moczowego we krwi. Kwas moczowy to końcowy produkt przemian puryn w organizmie człowieka, natomiast puryny wchodzą w skład jąder komórkowych. rgmEO0. Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Marią Majdan, kierownikiem Kliniki Reumatologii i Układowych Chorób Tkanki Łącznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Ile osób choruje na dnę moczanową? To jest pytanie, na które bardzo trudno odpowiedzieć, bo tego tak naprawdę nikt nie wie. Wiele osób choruje na dnę moczanową, ale ma chorobę nierozpoznaną. Dokładne badania na ten temat przeprowadzono w USA. W związku z tym wiemy, że na dnę choruje kilka procent Amerykanów, zwłaszcza ludzi starszych. Jest to najczęstsze zapalenie stawów u mężczyzn po 50. roku życia. Z przeprowadzonych przez Amerykanów badań wynika również, że kobiety przed 50. rokiem życia raczej nie chorują na tę chorobę. Myślę, że te wnioski można przenieść na grunt Polski. Bardzo trudno jest natomiast powiedzieć, ile osób w Polsce choruje na dnę moczanową. Choroba jest często rozpoznawana przypadkowo w okresie dosyć zaawansowanym. Także dane Narodowego Funduszu Zdrowia nie są tu pomocne. Najczęściej chorzy na dnę, nawet z przewlekłą chorobą, są leczeni przez lekarzy rodzinnych, do reumatologów trafiają zwykle w bardzo zaawansowanym stadium choroby, z dużymi zmianami w układzie ruchu. A można określić liczbę osób leczonych na dnę moczanową? Myślę, że leczonych jest około 30-40 proc. spośród tych, którzy powinni być leczeni. Nie wiemy, jak duża jest to grupa w liczbach bezwzględnych. To są jedynie nasze domniemania. Jaka jest przyczyna tej niewiedzy? Nie wiemy, gdyż ci chorzy są leczeni przez lekarzy różnych specjalności. Żeby mieć pewne dane epidemiologiczne, trzeba byłoby mieć wszystkich zakwalifikowanych jako grupę. Wtedy moglibyśmy dysponować danymi z Funduszu. Część informacji można mieć na podstawie rozpoznań postawionych przy wypisie ze szpitala, ale to są bardzo ograniczone dane, ponieważ hospitalizowana jest mała grupa chorych na dnę moczanową zwykle w zaawansowanym okresie choroby. Większość chorych jest leczona ambulatoryjnie, jak już powiedziałam, przede wszystkim przez lekarzy rodzinnych. Część jest leczonych przez ortopedów, co jest zupełnie niewłaściwe, ale tak jest. Część chorych jest leczona przez reumatologów, część przez nefrologów, bo mają podwyższony poziom kwasu moczowego, co łączy się z dysfunkcją nerek. Ponieważ jest to choroba, której towarzyszy wiele różnych częstych schorzeń, takich jak choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca, nadciśnienie, przewlekła choroba nerek, jest więc leczona przez lekarzy z dominującą chorobą. To powoduje, że dokładne powiedzenie, ilu pacjentów ma klasyczne zajęcie stawów jest bardzo trudne. W społeczeństwach wysokorozwiniętych liczba chorych dochodzi nawet do kilku procent, ale to zależy od populacji. Chorują głównie ludzie po 50. roku życia. Czy to oznacza, że w związku ze starzeniem się naszego społeczeństwa także i w Polsce będzie wzrastała liczba chorych na dnę moczanową? Na pewno. Poza tym poprawia się rozpoznawalność, więc na pewno będzie wzrastała liczba identyfikowanych chorych. Jakie są najważniejsze przyczyny zachorowań? Dawniej uważano, że przyczyną choroby są błędy dietetyczne, niewłaściwe odżywianie. Ten mit nadal pokutuje. Wiele osób sądzi, że ktoś choruje na dnę moczanową, bo się źle odżywiał. Teraz już wiemy z całą pewnością, że rozwój choroby jest spowodowany wielogenowymi zaburzeniami, które determinują transport kwasu moczowego w organizmie. Ta przemiana kwasu moczowego zaburzona genetycznie u jednych chorych może nie dawać znać o sobie, gdyż oni sami stosują rygorystycznie odpowiednie sposoby odżywiania, ale u innych osób, które mają predyspozycje, może dać objawy chorobowe. Czy w przypadku dny moczanowej mamy do czynienia z chorobą dziedziczną? Predyspozycja do dny jest dziedziczona. Są pacjenci, którzy doskonale zdają sobie sprawę ze swojej choroby, gdyż pamiętają np. ojca, dziadka z zapaleniem stawów, u których widoczne były złogi moczanów w stawach, tkankach miękkich (guzki dnawe). Powiedziała pani wcześniej, że dnę leczą lekarze różnych specjalności. Czy to znaczy, że we wczesnym stadium jest ona trudna do rozpoznania? W początkowym stadium choroby występują ostre napady zapalenia stawów. Jeżeli ktoś zna tę patologię, to ją szybko rozpozna, bo jest to zwykle zapalenie stawu pierwszego śródstopno-palcowego i wygląda bardzo charakterystycznie. Towarzyszy temu silny ból. To jest jeden z najsilniejszych bólów, jakie mogą człowieka dotknąć. To wszystko powoduje, że dnę bardzo szybko można rozpoznać, ale nie zawsze się tak dzieje. Jeżeli na ból uskarża się np. młody człowiek, wówczas można to potraktować jako dolegliwość pourazową lub infekcyjną. Nie od razu jest też podwyższone stężenie kwasu moczowego, co się łączy z tą chorobą, gdyż nawet w ostrym napadzie bólu stężenie kwasu moczowego może być niskie. Jeżeli więc ktoś nie bardzo zna chorobę, to może jej nie rozpoznać. Ona ma to do siebie, że po ostrym napadzie objawy – bez względu na to czy są leczone, czy też nie – cofają się w ciągu kilku-, kilkunastu dni. Chory zapomina, że kiedyś zdarzył mu się taki epizod. Dopiero kolejne napady uświadamiają mu problem. Błąd jest po stronie lekarza pierwszego kontaktu? Czasem błąd jest po stronie lekarza pierwszego kontaktu, częściej jednak po stronie chorego, który w przypadku bólu sam ratuje się różnymi środkami przeciwbólowymi. Przy pierwszym ataku może to być skuteczne. Czy pacjent, który trafia do lekarza dopiero w późniejszym stadium choroby jest trudniejszy do leczenia? Tak. Zacznijmy od tego, że jest kilka etapów choroby. Pierwszy etap to jest tylko przewlekle podwyższone stężenie kwasu moczowego, które ma bardzo wiele osób. Około 20 proc. populacji po roku życia ma podwyższone stężenie kwasu moczowego, ale na dnę zachoruje z tego około 15 proc. Następnie można zaobserwować stałe podwyższenie stężenia kwasu moczowego i to jest etap, kiedy on się odkłada w tkankach. Potem następuje etap, kiedy występują napady bólu. W tym okresie lekarz znający chorobę potrafi ją bez problemu rozpoznać. Potem przychodzi etap, kiedy napadów bólu jest już dużo, pojawiają się też zmiany narządowe, ponieważ kwas moczowy odkłada się w wielu tkankach. Problem polega na tym, że w okresie, kiedy jest tylko podwyższony kwas moczowy, standardy nie zalecają leczenia objawowego. Są dwa etapy leczenia, jeden to leczenie ostrego napadu – a drugi etap to trwałe obniżenie kwasu moczowego w organizmie, i na to są specjalne leki. Leczenie przewlekłe obniżające stężenie kwasu moczowego powinno już być już włączone w tym okresie pomiędzynapadowym. To wymaga ścisłej kontroli, współpracy chorego z lekarzem. Pacjenci często nie mają czasu na taką współpracę, są aktywni zawodowo, a atak występuje często po nadużyciu alkoholu czy obfitym jedzeniu, bo tak zwykle się kojarzy wystąpienie kolejnych napadów. I wtedy dopiero chory zaczyna się martwić, a jak przejdą objawy, to się nie leczy. Zwykle dopiero zaczyna się leczyć i próbuje obniżyć złogi kwasu moczowego w organizmie, kiedy wszędzie jest bardzo dużo zmian. Jak długo trwa sam proces leczenia? Jeżeli jest to już potwierdzona dna, to leczenie trwa do końca życia, ponieważ stale powinno być normalizowane stężenie kwasu moczowego. Ten sposób leczenia pozwala na długotrwałe uniknięcie kolejnych napadów i na zapobieżenie uszkodzeniu tkanek przez kwas moczowy. Leczenie kieruje się oznaczając okresowo stężenie kwasu moczowego i doprowadzając je do właściwych wartości. Czy rygorystyczny tryb życia jest sposobem na zminimalizowanie albo na niedopuszczenie do choroby? Na pewno na złagodzenie jej przebiegu i mniejszego zapotrzebowania na leki. Wszelkie rekomendacje leczenia dny, w tym najnowsze z 2014 roku, mówią, że są dwie drogi leczenia tej choroby – niefarmakologiczna i farmakologiczna. Pierwsze zalecenie to redukcja masy ciała, odpowiednia dieta z ograniczeniem podaży puryn, ograniczenie alkoholu wysokoprocentowego, ale też i piwa. Trzeba pamiętać, że dużo puryn zawierają owoce morza. Uważa się, że dobrze prowadzona dieta może bardzo pomóc w uregulowaniu stężenia kwasu moczowego. W założeniu leczenia jest stałe utrzymanie stężenia kwasu moczowego poniżej 6 mg/dl. Przy tej wartości kwas moczowy już nie krystalizuje i to zapobiega ostrym napadom. Ostatnio w Stanach Zjednoczonych zalecane jest wprowadzenie do diety wiśni, co wpływa na znaczne złagodzenie przebiegu dny. Jakie są powikłania? Przy bardzo zaawansowanej dnie to jest przede wszystkim niepełnosprawność. Trwałe odkładanie złogów daje uszkodzenie układu ruchu. Poza tym wiadomo, że ta choroba łączy się ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi i z uszkodzeniem nerek, kamicą moczową, często też jest skojarzona z nadciśnieniem. Leczenie musi więc uwzględniać te dodatkowe obciążenia. Czy polscy lekarze lecząc dnę moczanową postępują zgodnie ze standardami obowiązującymi w krajach Unii Europejskiej, w krajach wysokorozwiniętych? Jeżeli choroba jest dobrze rozpoznana i jeżeli lekarz ma świadomość tej choroby, to leczy dobrze, bo leki są w zasadzie dostępne. Leki nowszej generacji obniżające poziom kwasu moczowego są drogie i nie są refundowane. Klasyczny lek obniżający stężenie kwasu moczowego, czyli allopurinol jest powszechnie dostępny. Jeżeli się prowadzi przewlekłe leczenie, to chory jest dobrze leczony. Natomiast brak właściwego leczenia to często jest wina nie tylko lekarza, ale również niewspółpracującego chorego. Często uważa, że jak się podleczył, to według niego już się wyleczył. Dopiero jak trafia w czwartej fazie dny, kiedy te złogi są już w całym organizmie, to dopiero wówczas chce się leczyć. Często chorzy z zaawansowaną dną trafiają do ośrodków reumatologicznych. Mamy duże doświadczenie w leczeniu tych chorych, ale to już jest złożona terapia, która wymaga jednocześnie leczenia chorób sercowo-naczyniowych, nerek. System opieki nad chorymi wymagałby doszkolenia lekarzy rodzinnych i studentów medycyny w zakresie wiedzy na temat tej choroby. Dnę moczanową kojarzy się raczej anegdotycznie – z napadami bólu u osób otyłych, które nadużyły alkoholu, a nie z tym, że jest to choroba ogólnoustrojowa bardzo okaleczająca, jeżeli nie jest leczona. Wracając do leków, to trzeba powiedzieć, że w Polsce jest problemem, że nie jest refundowany nowy lek – febuksostat. Zasadniczymi lekami obniżającymi trwale stężenie kwasu moczowego są allopurinol i febuksostat. Obydwa są bardzo potrzebne i powinny być refundowane. Jest część osób, które nie tolerują allopurinolu. Natomiast febuksostat jest lekiem nowoczesnym, szeroko się go stosuje tam, gdzie jest dostępny. Mam wielu chorych, którym nie dawało się obniżyć stężenia kwasu moczowego allopurinolem i w związku z tym stosują febuksostat. Na dłuższą metę wielu pacjentów ze względu na koszty rezygnuje jednak z tego leku. Czy pani zdaniem febuksostat powinien być refundowany? Tak, powinien być refundowany, choć nie jest lekiem pierwszego rzutu. Lekiem pierwszego rzutu w leczeniu dny jest allopurinol. On jest refundowany w pełni i dostępny. Jest jednak część osób, które wymagają drugiego leku, febuksostatu. Na czym polegają różnice między obu lekami? Febuksostat jest skuteczny w mniejszych dawkach. Żeby uzyskać ten sam efekt, allopurinolu trzeba dać choremu znacznie więcej. Często jest to już bariera, która powstrzymuje chorego. Druga rzecz – skuteczniej obniża stężenie kwasu moczowego w krótszym czasie, a trzecia sprawa, że można go stosować u chorych, którzy mają trochę upośledzoną funkcję nerek. Allopurinol trzeba zastosować stopniowo, bardzo uważnie zwiększając dawkę, gdyż daje wiele zespołów nietolerancji. Natomiast ten drugi lek włącza się dosyć bezpiecznie i rzadko są działania niepożądane. Dlaczego febuksostat nie jest refundowany? Nie wiem. O wpisanie febuksostatu na listę leków refundowanych już występowano wielokrotnie, zwłaszcza, że nie są z tym związane aż tak duże koszty. U wielu chorych na dnę wiemy, że trzeba podać ten właśnie lek. Dla chorych kupienie tego leku jest dużym wysiłkiem finansowym. Mając świadomość choroby, wiedzą, że tamten jest już nieskuteczny. Czasem próbują kupić za granicą, bo jest tańszy niż w Polsce. W większości krajów europejskich febuksostat jest refundowany. To jest dobry lek, już sprawdzony. W rekomendacjach podaje się go wtedy, kiedy jest nieskuteczność lub nietolerancja allopurinolu. Jest niewątpliwie droższy, ale powinniśmy mieć taką drugą opcję. Czego jeszcze brakuje w leczeniu dny? Przede wszystkim brakuje możliwości regularnych kontroli przez lekarza. Chory powinien być dokładnie poinstruowany, trzeba mieć czas dla niego. Chorzy z chorobą przewlekłą to szczególna grupa. Pacjent ze zdiagnozowaną dną powinien mieć stałego lekarza, czyli kogoś, kto zna przebieg choroby, jej konsekwencje, a nie tylko widzi go sporadycznie. Dla lekarza rodzinnego to jest jeden z wielu pacjentów, którzy zgłaszają się do niego z wieloma chorobami. Lekarz rodzinny widzi dobrze odżywionego mężczyznę, który jest we względnie dobrym stanie klinicznym i mówi, że okresowo ma bóle stawów, ale w danym momencie zapalenia stawów nie ma. Może więc nie zawsze potraktować takiego człowieka jako chorego, który w wyniku wieloletniego zbierania się kwasu moczowego będzie miał bardzo duże problemy zdrowotne. Kwintesencją leczenia dny jest to, żeby włączać je jak najwcześniej, kiedy nie ma jeszcze dokonanych zmian narządowych. W tej chwili są nowe metody obrazowania złogów kwasu moczowego w tkankach. To jest przełom w leczeniu dny. Wiadomo już, że złogi mogą się cofać, jak się stale utrzymuje w niskich wartościach stężenie kwasu moczowego, wypłukują się. Oczywiście, nie dotyczy to stanu bardzo zaawansowanego, gdy narządy są już zniszczone. Te metody badania w Polsce jeszcze są mało dostępne. Wracając do pana pytania, uważam, że jeszcze jest za mała świadomość powagi tej choroby i wśród lekarzy, i wśród chorych. Potrzebna jest akcja uświadamiająca, której efektem byłaby większa świadomość społeczna o zagrożeniach zdrowotnych jakie niesie dna moczanowa. Rozmawiał Dariusz Dewille 01-11-2012, 00:09 #1 Nowy użytkownik Witam! Mam dość poważny problem z dną moczanową która uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie. Około września 2010 roku miałem pierwszy napad. Spuchła mi dosłownie cała lewa stopa. I nie mogłem chodzić. Na pogotowu stwierdzono naciągniecie więzadła. Musiałem się poruszać o kulach. Po miesiącu opuchlizna zeszła, ale zaczęły się kolejne problemy - silny ból śródstopia oraz pięty. Co uniemożliwiło całkowicie funkcjonowanie. Przestałem pracować i nie wychodziłem z domu na krok. Po pierwszej wizycie u chirurga w październiku 2010 dostałem milurit 100 mg i leki przeciw zapalne. Po miesiącu choroba zaatakowała drugą stopę i w obu stopach odczuwałem silny ból w piętach i śródstopiu. Wskaźniki z krwi dla tego okresu CRP - 0,2; Kwas moczowy 9. Od tego czasu jestem na diecie niskopurynowej. W grudniu 2010 zrobiłem fizykoterapie - jonoforezę(diprophos), magnetronik, ultradźwięki - co nie dało żadnego efektu. W styczniu badania krwi wynosiły - CRP 3; ASO ujemny;LatexR ujemny, Odczyn Vaalera-R. ujemny. Dodatkowo wykonałem rezonans magnetyczny głowy wykluczający choroby neurologiczne. Marzec 2011 - reumatolog przepisał Kolchicynę 1x1, Aponapro 2x1 oraz Allupol 2x1. Kwieceń 2011 - brak poprawy nadal wyraźne ból w piętach i śródstopiach. Badania krwi - CRP 5; Kwas M. 5; LatexR ujemny; TSH 2. Maj 2011 - Kwas Moczowy 5. Brak poprawy. Lipiec 2011 fizykoterapia - Magnetronic, Laser, Jonofoereza. Sierpień 2011 - badania krwi Kwas moczowy 4,16/ ASPAT 67/ ALAT 212/ CRP 9,8/ W październiku stwierdzono u mnie polekowe stłuszczenie wątroby. Przestałem brać kolchicynę i aponapro. Został jedynie Allupol 2xdzienie. Grudzien 2011 - Kwas moczowy 4; Ciagły brak poprawy stóp. Oraz problemy z prawym kolanem, które zaczyna bolec podobnie jak stopy. Mam nadzieje ze pokrótce opisałem sytuacje z ostatniego roku. Choroba dała mi tak w kość. Nie wiem co mam dalej robić. Leczenie lekami nie pomaga. Z tego co w internecie przeczytalem dna moczanowa najczęściej atakuje duże palce u stóp u mnie to wygląda zupełnie inaczej - ciągły ból pięt nie dający przejść nawet pół kilometra. Obecnie stopy nie są opuchnięte jedynie dają sie non stop we znaki nie pozwalając na normalne funkcjonowanie. W lutym idę na kolejną fizykoterapie, ale wiem że to nie pomoże jak leczenie farmakologiczne miluritem, kolchicyną, aponapro i allupolem, co prawdopodobnie uszkodziło mi wątrobę. Może mi ktoś doradzić czy to jest faktycznie dna moczanowa? może to inna choroba i lekarze się pomylili, bądź przybrała u mnie jakieś ogromne rozmiary i nie chce odpuścić. Siedze w domu juz 1,5 roku, staram się nie chodzić żeby nie uszkodzić stawów. Proszę o poradę bądź jakąś wskazówkę, co zrobić bądź co źle zrobiłem. 03-30-2012, 20:02 #2 Nowy użytkownik Odswieżam temat. I proszę o porady. Choroba atakuje mi już kolana. Które bolą podczas chodzenia. na koniec marca kwas moczowy 4,20 04-07-2012, 09:49 #3 Nowy użytkownik Byłem wczoraj u nefrologa. Ten mi powiedział że z nerkami u mnie wszystko w porządku. Więc nadal nie wiem co dalej robić. Co powoduje dne. Jestem na diecie niskopurynowej i na lekach. A objawy nie przechodzą(na palcach u ręki pojawiły mi się guzy dnawe). Ma ktoś jakieś propozycje? 04-11-2012, 14:28 #4 Nowy użytkownik Czy to może być Chondrokalcynoza? 04-11-2012, 21:42 #5 Specjalista Czy testy ANA1 aCCP były robione? typowe na RZS? jak morfologia? 04-15-2012, 11:42 #6 Nowy użytkownik Nie miałem nigdy zleconego "ANA1" ani "aCCP". A morfoligia wyglądała tak: 12 październik 2011 - RBC 4,87 mln/ WBC tys/HGB 15,0 g/ PLT 185 tys/ HCT 43%/ LYM tys/ MXD 0,5 tys/ NEU 5,3 tys/ 15 marzec 2012 - RBC 5,13 mln/ WBC 6,80 tys/ HGB 16,2 g/ PLT 183 tys/ HCT 47%/ LYM 1,7 tys/ MXD 0,4 tys/ NEU 4,7 tys/ 23 marzec 2012 - RBC 5,00 mln/ WBC 9,00 tys/ HGB 15,0 g/ PLT 219 tys/ HCT 46%/ LYM 2,4 tys/ CRP 2,6 mg/ Ostatnio edytowane przez oxnation ; 04-15-2012 o 11:46 04-15-2012, 11:55 #7 Specjalista Badania takie jak ANA1 aCCP są to wskaźniki odpowiadające szczególnie za RZS. Skoro leki nie pomagają, badania prócz kwasu moczowego są w granicach normy lub trochę odbiegają, proponuję zrobić te badania. jest wiele przyczyn podwyżkonego kwasu moczowegoalkohol, białaczka. a jeśli chodzi o stawy to przyczyna może być inna. pozdrawiam 03-08-2013, 20:50 #8 Nowy użytkownik Mam podobne stopa w miejscu ,niby nietypowym dla tej choroby. Dlatego nie chciałem dać wiary że to może być Dna , jednak lekarze twardo obstają przy dnie. Kwas moczowy 7, na priv. 04-03-2013, 10:28 #9 Nowy użytkownik Czy podczas ataku dny moczanowej powinno się brać milurit ? Bo słyszałem różne wersje i niektórzy proponują odstawienie miluritu na rzecz kolchicyny i koniecznie jakieś NLPZ (np: naproxen) 04-12-2013, 16:57 #10 Nowy użytkownik a czy jest tu ktoś kto zachorował na tę chorobę, ale stosuje sie do diety łyka tabletki i wszysto jest oki? 08-01-2013, 13:16 #11 Napisal oxnation Czy to może być Chondrokalcynoza? Zrób badania na chlamedię pneumanie. Ona również może powodować takie stany. Ja mam kwas moczowy 7,2 i nie mam żadnych zmian. 08-17-2013, 10:22 #12 Nowy użytkownik na dnę choruję od 2002 nie była to zbyt uciążliwa wraz z biegiem czasu było coraz to pomagała na jakiś czas,ale ataki przychodziły z biegiem czasu częściej i były za każdym razem do tego,że przeszkadzały mi w pracy zawodowej i w życiu wszelkie możliwe informacje w internecie o sposobach leczenia-stosowałem wszystko co wydawało mi się mądre i Pewnego dnia opowiedziałem o tym koledze,który reperował mi z kolei opowiedział to swojej kilku dniach zadzwonił do mnie powiedział mi,że Gośka(jego żona)hobbystka ziołolecznictwa stwierdziła,że powinienem zainteresować się i zacząć stosować najprostszy lek jaki dała nam natura czyli zioło zwane powiedzieć-ale spróbuj to szczęście często bywam na Podlasiu,a tam wiele osób para się zbieraniem i poprosiłem aby nazbierano i przygotowano mi to jakimś czasie,gdy wracałem z Mazur odebrałem odpowiednio przygotowany podagrycznik i zacząłem go jakimś czasie stosowania(dowiedziałem się od zielarzy z Podlasia że trzeba go stosować z dodatkiem innych ziół)od miesięcy zapominam powoli o dnie 2 razy dziennie te zioła i zaczynam normalnie jeść jak człowiek i powoli zapominam o diecie-oczywiście z umiarem i zdrowym kilku latach zacząłem znowu jeść me ulubione śledzie i nawet po kilkuletniej przerwie czasami piję Perłę Lubelską-moim skromnym zdaniem jedno z najlepszych brzmi to niewiarygodnie,ale nawet badanie krwi na zawartość kwasu moczowego potwierdza to ktoś nie wierzy niech napisze do mnie na maila-chętnie podyskutuję na ten maila-contractor2@ Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z tą uciążliwą chorobą-Mariusz 08-19-2013, 13:48 #13 Dna moczanowa mój sposób na dnę choruję od 2002 nie była to zbyt uciążliwa wraz z biegiem czasu było coraz to pomagała na jakiś czas,ale ataki przychodziły z biegiem czasu częściej i były za każdym razem do tego,że przeszkadzały mi w pracy zawodowej i w życiu wszelkie możliwe informacje w internecie o sposobach leczenia-stosowałem wszystko co wydawało mi się mądre i Pewnego dnia opowiedziałem o tym koledze,który reperował mi z kolei opowiedział to swojej kilku dniach zadzwonił do mnie powiedział mi,że Gośka(jego żona)hobbystka ziołolecznictwa stwierdziła,że powinienem zainteresować się i zacząć stosować najprostszy lek jaki dała nam natura czyli zioło zwane powiedzieć-ale spróbuj to szczęście często bywam na Podlasiu,a tam wiele osób para się zbieraniem i poprosiłem aby nazbierano i przygotowano mi to jakimś czasie,gdy wracałem z Mazur odebrałem odpowiednio przygotowany podagrycznik i zacząłem go jakimś czasie stosowania(dowiedziałem się od zielarzy z Podlasia że trzeba go stosować z dodatkiem innych ziół)od miesięcy zapominam powoli o dnie 2 razy dziennie te zioła i zaczynam normalnie jeść jak człowiek i powoli zapominam o diecie-oczywiście z umiarem i zdrowym kilku latach zacząłem znowu jeść me ulubione śledzie i nawet po kilkuletniej przerwie czasami piję Perłę Lubelską-moim skromnym zdaniem jedno z najlepszych brzmi to niewiarygodnie,ale nawet badanie krwi na zawartość kwasu moczowego potwierdza to ktoś nie wierzy niech napisze do mnie na maila-chętnie podyskutuję na ten maila-contractor2@ Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z tą uciążliwą chorobą-Mariusz 09-19-2013, 17:16 #14 dna moczanowa Napisal piter503391 a czy jest tu ktoś kto zachorował na tę chorobę, ale stosuje sie do diety łyka tabletki i wszysto jest oki? Uważam, że to jednak dna. Też to mam. Jeśli nie pomaga kolchicyna to biorę naproxen i atak przechodzi. W żadnym razie w czasie ataku bądź nawet kilka tygodni po nim nie bierz milutitu (potęguje ból i nawrót choroby). 11-11-2013, 20:38 #15 Nowy użytkownik Witam,pisze wlasnie prace licencjacka na temat postepowania fizjoterapeutycznego w dnie moczanowej,czy ktos mi polecic jakies ksiazki na ten temat, potrzebuje jak nawiecej informacji o fizjoterapii,jakie zabiegi ,cwicznia itd 11-19-2013, 13:44 #16 moja dna dna może atakować każdy staw, więc nie ma ataków typowych i nietypowych. Akurat trwam w ataku , boli mnie kolano i stopa-kolano tragedia, nie ma mowy o chodzeniu. Wyczytałem o kuracji cytrynowej którą stosuję od 4-ech dni i z niecierpliwością oczekuję efektów. To prawda że leki nie wiele pomagają, poza tabletkami p-bólowymi(ketonal i ibuprofen pabi)ale to kosztem żołądka i wątroby. Jednym słowem trzeba nauczyć się żyć z tą chorobą choć nie jest łatwo. 01-03-2014, 21:03 #17 Witam, na podgarę tzn. dnę moczanową choruję od ok. 17 lat. teraz mam 40 wiosen. nigdy nie stromiłem z tłustym jedzeniem, zastawnymi biesiadami oraz alkoholem... mam siedzący tryb życia co bardzo dobrze wpływa na rozwijanie się w/w choroby. Brałem dziesiątki leków na tzw. zatrzymanie budulca moczanowego w organizmie... I nic. Największym a może największą ulgą stała się dla mnie cebula... Zwykła biała cebulka nie doceniana przez konsumentów. Wystarczy tylko ok. główki surowej dziennie i wszystko mija... z wątrobą też lepiej, pozdrawiam i polecam surową cebulkę... 01-06-2014, 17:03 #18 Dieta Choruję na Dnę od kilkunastu lat, nie biorę miluritu ani innych leków, stosuję tylko dietę (od mniej wiecej 5 lat) , od kiedy ją stosuję miałam tylko dwa ataki, oba po zabiegach operacyjnych nie związanych z tym schorzeniem, w obu przypadkach po podaniu Colchicum dispert - pierwszego dnia 2 tabletki co 6 godzin, drugi dzień 2 tabletki co 8 godzin, trzeci dzień 2 tabletki co 12 godzin i potem przez 8 dni dwa razy dziennie tabletka i atak mija. Mam bardzo dobrego reumatologa, który uważa, że dieta to podstawa panowania nad tym schorzeniem i ma rację. Pozdrawiam! 02-20-2014, 21:34 #19 czy to dna moczanowa czy coś innego ? Witam. Mam podobny problem co opisany przez: oxnation. U mnie to wygląda tak: W Listopadzie 2013 miałem operację na kręgosłup i 4 dni po operacji obudziłem się z opuchniętą i bolącą prawą kostką - operacja na kręgosłup - OK. Na następny dzień (czyli piąty po operacji) zaczęło boleć mnie prawe kolano, które boli mnie do dziś. Kolano nie jest opuchnięte jednak na jonoforezę zareagowało tak, że spuchło, zrobił się wysięg który został ściągnięty - ortopeda powiedział, że taka reakcja na jonoforezę ma związek z uszkodzoną łękotką, jednak uszkodzenie nie może być przyczyną tak silnego bólu kolana i występuje w innym miejscu niż ból uszkodzonej łękotki. W Grudniu 2013 zrobiłem kwas moczowy = potem w Styczniu 2014 = teraz wskoczył na jednak ból nigdy nie ustąpił, ani w kostce ani w kolanie jedynie tylko jest złagodzony gdy łykam przeciwbólowe i przeciwzapalne. Kolchicyna wg mnie nie pomaga bo nie daje mi żadnego efektu. Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne działają tylko przez kilka godzin, potem ból powraca. Kostka cały czas opuchnięta i boli. Reumatolodzy upierają się, że to dna, może mają rację ale czemu nie ma poprawy na stałe, po kilku godzinach ból wraca. Lekarze powiedzieli mi, że ostra dieta to mit, że trzeba zachować umiar, ale nie przesadzać, bo przy dnie główną rolę odgrywają leki. Na ostrej diecie jestem od kilku dni ale efekt na razie żaden. W Grudniu zacząłem od Miluritu i było gorzej, potem Kolchicyna i Diclac, potem tylko Diclac, ale po odstawieniu ból powrócił. Potem znowu Kolchicyna i Mentidol, potem tylko Mentidol, po odstawieniu ból powrócił. Teraz łykam tylko Rantudil (czy jak on się zwie), ale działa, przez około 8 godzin, potem boli jak na początku. NIE POLECAM REUMATOLOGÓW Z CZĘSTOCHOWY !!! Czy ktoś zna bardzo dobrego reumatologa, specjalistę od Dny Moczanowej lub choroby które są do niej podobne oraz lekarstwa które wreszcie przyniosą jakieś efekty. 05-10-2014, 19:56 #20 dna Witam. Od 6 miesięcy borykam się z Dną, przeczytałem wypowiedzi ale mało kto pisze o wysięku w stawie kolanowym. Ja mam już 3 raz ściągany płyn i trochę się niepokoję tym faktem. Czy może ktoś miał lub ma podobny problem? Biorę milurit 300 i przeciwbólowe oraz maści ketonal i altacet naprzemiennie. 05-16-2014, 10:15 #21 Nowy użytkownik Napisal Nie zarejestrowany Witam. Od 6 miesięcy borykam się z Dną, przeczytałem wypowiedzi ale mało kto pisze o wysięku w stawie kolanowym. Ja mam już 3 raz ściągany płyn i trochę się niepokoję tym faktem. Czy może ktoś miał lub ma podobny problem? Biorę milurit 300 i przeciwbólowe oraz maści ketonal i altacet naprzemiennie. To NIE masz DNY MOCZANOWEJ lub nie ona jest głównym problemem !!! Dna moczanowa sama przechodzi po trzech tygodniach - nieleczona. Też mam wysięg w stawie kolanowym. Ale w końcu po 5 miesiącach trafiłem do dobrego specjalisty i postawił prawidłową diagnozę. Lekarze w moim mieście (Częstochowie) leczyli mnie właśnie na dnę, nie mając pojęcia co mi jest i działali na oślep. Dopiero lekarze w Łodzi się poznali, zrobiono mi odpowiednie badania i zaczyna przechodzić. Polecam Łódź i panią dr Grażynę Świerkowską (zastępca ordynatora oddziału reumatologii), świetny specjalista i przemiły człowiek. Najpierw leczenie było w domu, ale nie pomogło, a potem do szpitala na szczegółowe badania i wyszło co mi jest. Specjalnie nie piszę co to za choroba, aby nie sugerować, ale najprawdopodobniej masz to samo co ja. Radzę jak najszybciej udać się do odpowiedniego lekarza, bo ja się męczyłem strasznie przez 5 miesięcy niepotrzebnie na dnę moczanową. Aha, milurit odłóż bo to nie dna moczanowa. 06-24-2014, 10:04 #22 Kakao dla chorego na dne Witam, chory na dnę moczanową nie może spożywać używek typu alkohol, mocna herbata i kakao, zgadza się? Mój mąż na to choruje i mi się serce kraje, bo on uwielbia wszystko co czekoladowe. Mam zatem pytanie - czy chory może jeść zamiast kakao karob (tzw chlebek świętojański)? 07-04-2014, 18:24 #23 proponuje przejść na wegetarianizm W mięsie ssaków jest duża zawartość kwasu moczanowego, który przy dnie moczanowej należy ograniczyć do minimum, Proponuje zatem przejść na wegetarianizm. Polecam również przeczytać książkę Bożeny Żak-Cyran " Jedz i żyj zgodnie z porami roku" 08-08-2014, 10:32 #24 Poszukuję bohaterów do programu tv o tematyce medycznej Do nowego programu TV o tematyce medycznej, realizowanego we współpracy z Centrum Medycznym Gamma w Warszawie poszukujemy osób z problemami zdrowotnymi w obszarze ortopedii, zamieszkałych w Warszawie i okolicach (z uwagi na miejsce świadczenia usług medycznych). Zapraszamy pacjentów po urazach, z przeciążeniami i zmianami zwyrodnieniowymi stawów oraz z innymi chorobami ortopedycznymi, metabolicznymi, zapalnymi i cywilizacyjnymi, takimi jak: - choroby serca, - nadciśnienie tętnicze, - cukrzyca typu II, - hipercholesterolemia, - reumatoidalne zapalenie stawów, - choroba Hashimoto, - łuszczyca, - ZZSK, lub inne schorzenia autoimmunologiczne (w tym te dotyczące dzieci) - dna moczanowa, - nadwaga / otyłość. Osoby, biorące udział w programie, trafią pod opiekę interdyscyplinarnego zespołu, którego zadaniem będzie przywrócenie w jak największym stopniu zdrowia i aktywności. Będą diagnozowane i leczone wielokierunkowo w poradniach, pracowniach diagnostycznych i szpitalu CM Gamma, przy udziale specjalistów ortopedii i traumatologii, fizjoterapeutów i diagnostów oraz lekarzy innych specjalności (w zależności od rodzaju schorzenia). Opieka ze strony specjalisty medycyny żywienia pomoże zmniejszyć następstwa chorób ortopedycznych oraz chorób współtowarzyszących. Pacjenci zakwalifikowani do programu, w ramach określonego przez lekarza prowadzącego planu leczenia, będą mieli możliwość m. in. leczenia operacyjnego w zakresie ortopedii i traumatologii narządu ruchu. Zgłoś się, pisząc na adres: zawroceni@ W zgłoszeniu proszę zamieścić informację o sobie i swojej chorobie oraz telefon kontaktowy. Być może to właśnie Tobie jesteśmy w stanie pomóc! 10-25-2014, 17:59 #25 pomoga pijawki Na twoje dolegliwosci najlsze beda pijawki, naprawde polecam sprawdzilam i teraz czesto korzystam z tych zabiegow. Choruje na cukrzyce insulinozalezna od 10 roku zycia czli 25 lat oraz 5 lat cierpialen na podagrę . gdyby nie pijawki dziś byłbym bez nogi z powodu stopy cukrzycowej która to lekarze specjaliści leczyli przez pol roku a potem chcieli ja amputowac . ostatnia deska ratunku i desperacką decyzja-pijawki. Dzięki nim mam obydwie nogi a do tego zapomnialem o dnie moczanowej. Wszystkie wyniki w w sumie 10 zabiegów ale czuje się teraz dozo lepiej . teraz widzę wyższość medycyny naturalnej nad konwencjonalna. Jeżeli chcesz się wyleczyć to sprobujto nic nie boli a koszt pporównywalny ponieważ leki czyli chemia tez kosztuje a jeszcze rujnuje ci organizm. UOTE=Leonithas;64346]Witam. Mam podobny problem co opisany przez: oxnation. U mnie to wygląda tak: W Listopadzie 2013 miałem operację na kręgosłup i 4 dni po operacji obudziłem się z opuchniętą i bolącą prawą kostką - operacja na kręgosłup - OK. Na następny dzień (czyli piąty po operacji) zaczęło boleć mnie prawe kolano, które boli mnie do dziś. Kolano nie jest opuchnięte jednak na jonoforezę zareagowało tak, że spuchło, zrobił się wysięg który został ściągnięty - ortopeda powiedział, że taka reakcja na jonoforezę ma związek z uszkodzoną łękotką, jednak uszkodzenie nie może być przyczyną tak silnego bólu kolana i występuje w innym miejscu niż ból uszkodzonej łękotki. W Grudniu 2013 zrobiłem kwas moczowy = potem w Styczniu 2014 = teraz wskoczył na jednak ból nigdy nie ustąpił, ani w kostce ani w kolanie jedynie tylko jest złagodzony gdy łykam przeciwbólowe i przeciwzapalne. Kolchicyna wg mnie nie pomaga bo nie daje mi żadnego efektu. Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne działają tylko przez kilka godzin, potem ból powraca. Kostka cały czas opuchnięta i boli. Reumatolodzy upierają się, że to dna, może mają rację ale czemu nie ma poprawy na stałe, po kilku godzinach ból wraca. Lekarze powiedzieli mi, że ostra dieta to mit, że trzeba zachować umiar, ale nie przesadzać, bo przy dnie główną rolę odgrywają leki. Na ostrej diecie jestem od kilku dni ale efekt na razie żaden. W Grudniu zacząłem od Miluritu i było gorzej, potem Kolchicyna i Diclac, potem tylko Diclac, ale po odstawieniu ból powrócił. Potem znowu Kolchicyna i Mentidol, potem tylko Mentidol, po odstawieniu ból powrócił. Teraz łykam tylko Rantudil (czy jak on się zwie), ale działa, przez około 8 godzin, potem boli jak na początku. NIE POLECAM REUMATOLOGÓW Z CZĘSTOCHOWY !!! Czy ktoś zna bardzo dobrego reumatologa, specjalistę od Dny Moczanowej lub choroby które są do niej podobne oraz lekarstwa które wreszcie przyniosą jakieś efekty.[/QUOTE] 01-10-2015, 18:36 #26 Jak nie dna - to co ? Napisal Leonithas To NIE masz DNY MOCZANOWEJ lub nie ona jest głównym problemem !!! Dna moczanowa sama przechodzi po trzech tygodniach - nieleczona. Też mam wysięg w stawie kolanowym. Ale w końcu po 5 miesiącach trafiłem do dobrego specjalisty i postawił prawidłową diagnozę. Lekarze w moim mieście (Częstochowie) leczyli mnie właśnie na dnę, nie mając pojęcia co mi jest i działali na oślep. Dopiero lekarze w Łodzi się poznali, zrobiono mi odpowiednie badania i zaczyna przechodzić. Polecam Łódź i panią dr Grażynę Świerkowską (zastępca ordynatora oddziału reumatologii), świetny specjalista i przemiły człowiek. Najpierw leczenie było w domu, ale nie pomogło, a potem do szpitala na szczegółowe badania i wyszło co mi jest. Specjalnie nie piszę co to za choroba, aby nie sugerować, ale najprawdopodobniej masz to samo co ja. Radzę jak najszybciej udać się do odpowiedniego lekarza, bo ja się męczyłem strasznie przez 5 miesięcy niepotrzebnie na dnę moczanową. Aha, milurit odłóż bo to nie dna moczanowa. Jak tu wybrać odpowiedniego lekarza ? Ja nagle miałam problem z prawym nadgarstkiem - szok. Ból nie do wytrzymania. Zwykłe maści nic nie dały - badanie kwasu moczowego w normie. Zewnętrzne objawy jak przy nie moczanowej - ból i niemoc w ręce, dłoni nie do opisania. Dopiero chirurg zdziwiony bardzo przepisał mi w razie czego Colchicum i o dziwo przeszło mi po tym. Wszystko byłoby fajnie - tylko ja jestem wegetarianką, nie piję piwa, alkohol w małych ilościach, czekolada - rzadko. Nijak to nie pasuje mi do tego. Ale Colchicum pomogło. Podobno, gdyby to nie była dna to ten lek nie pomógł by mi. Po miesiącu - czuję w stawie palca dłoni - ból. Podobny jak przedtem - matko - znów koszmar. Czy ktoś zna jakiegoś dobrego lekarza na Śląsku - który mógłby pomóc ? 02-24-2015, 19:16 #27 Witam. Mam 30 lat i zachorowałem na tą dnę. Zaatakowało mnie w ciągu dwóch-trzech dni. Nie mogłem się ruszyć, dotknąć kołdrą nie mówiąc o chodzeniu, czy założeniu buta. Bolało intensywnie nawet jak leżałem. Kiedy nie macie kontaktu z lekarzem proponuję. Naproxen 3-4x200 mg + po 12 h 1x 200 mg. Ból był do zniesienia po 2-3 godzin od przyjęcia tabletek. Powinno zrobić się badania na obecność kwasu moczanowego we krwi i udać się do lekarza. Przepisze Kolchicyna, którą można brać przez 3-4 dni do ustąpienia silnego bólu. Później bierze się Milurit przez ok. miesiąc i ponowne badania + wizyta u lekarza. Mi lekarz powiedział, że dna pojawia się od nieprawidłowej pracy nerek. Ale żeby również unikać podrobów zwierzęcych i alkoholu. Podobno jest lek niemiecki, który jest znacznie skuteczniejszy w leczeniu, aczkolwiek niedostępny w Polsce. Szukajcie na forach 03-23-2015, 18:03 #28 Jak w tytule... dna... pomimo, że brałem Milurit mam od piątku atak dny (staw skokowy) rano udałem się do laboratorium odebrałem wyniki 6,7 kwasu moczowego... a mimo to... Lekarz stwierdził, że poziom kwasu nie ma u mnie wpływu na ataki stawowe... Dostałem leki Anaprem (naproxen) oraz Aulin... Usilnie szukał będę Zioła POGRYCZNIKa !!!! Jeżeli ktoz zna miejsce zakupu to proszę zamieścić tutaj informację ew, na priv krzysztof-gru@ Dzięki. 03-23-2015, 18:08 #29 Leki niemieckie Poprzednik napisał o lekach niemieckich więc podpowiadam, że w tym języku nasza choroba to Gicht może ktoś na tyle sprawnie posługuje się językiem naszych zachodnich sąsiadów, że przeszuka ich fora i znajdzie ten lek... 08-08-2015, 22:05 #30 leki niemieckie w dnie moczanowej Niemieckim lekiem ściągającym kwas moczanowy jest Benzbromaron. Kosztuje około 100PLN za 30 tabletek z przesyłką w aptece internetowej GoldenPfarma, trzeba się zarejestrować jako pacjent. Zakup leku wymaga recepty od lekarza, którą trzeba wysłać internetowo do apteki. ja zawsze proszę o kilka opakowań i jest taniej o koszty przesyłki- 80PLN za opakowanie. Notka prawna Kontakt Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum Forum dyskusyjne serwisu FAQ Szukaj Użytkownicy Czat Statystyki · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy Strona Główna » Zdrowie » Choroby » Dna moczanowa Poprzedni temat «» Następny temat Otwarty przez: MolkaWto Sty 01, 2013 12:02 Dna moczanowa Autor Wiadomość tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 13:31 Dna moczanowa Witajcie, przy dnie moczanowej medycyna zaleca: - dietą wysoko węglowodanową - węglowodany wzmagają wydalanie puryn z organizmu, a dieta bogata w tłuscze wchłanianie zwrotne puryn w kanalikach nerkowych, tłuszcz hamuje wydalanie kwasu moczowego z organizmu - nisko białkową głównie opartą na nabiale, mięso max 2 razy w tygodniu. Przy założeniu że ktoś się dny nabawił powinien zastosować się do powyższej czy LC? Ma ktoś z tym doświadczenia? Czy Pan Witold miał w swojej Arkadii takie przypadki? pozdrawiam Tomek Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 13:38 Tomku, jeśli można wiedzieć, masz na myśli kogoś kogo znasz, że ma takie problemy, czy tak ogólnie się pytasz? O dnie była mowa na forum wiele razy, w różnych tematach. Np. coś od dr. Michalaka - _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Lis 23, 2010 13:43, w całości zmieniany 1 raz Bruford Pomógł: 32 razyDołączył: 28 Sty 2005Posty: 1739Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 14:42 Re: Dna moczanowa tomthemaster napisał/a: Witajcie, przy dnie moczanowej medycyna zaleca: - dietą wysoko węglowodanową pozdrawiam Tomek Naprawdę ??? Dziwne Gdzie poleca??? Ostatnio zmieniony przez Bruford Wto Lis 23, 2010 14:44, w całości zmieniany 1 raz tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 14:59 opracowanie Lek. Konrad Kokurewicz DNA MOCZANOWA poradnik dla pacjenta str 21. Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 15:04 Tomku, to oznacza, że to nie medycyna zaleca, lecz lek. Konrad Kokurewicz _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 15:05 Hannibal napisał/a: Tomku, jeśli można wiedzieć, masz na myśli kogoś kogo znasz, że ma takie problemy, czy tak ogólnie się pytasz? O dnie była mowa na forum wiele razy, w różnych tematach. Np. coś od dr. Michalaka - z autopsji właśnie mnie dopadło Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 15:10 tomthemaster napisał/a: z autopsji właśnie mnie dopadło no tak właśnie podejrzewałem pamiętam jak pisałeś, że ze względów biznesowych musisz jadać jakieś "nie nasze" jedzenie + niemało %% C2H50H to spory winowajca _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Lis 23, 2010 15:13, w całości zmieniany 1 raz tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:12 Hannibal napisał/a: Tomku, to oznacza, że to nie medycyna zaleca, lecz lek. Konrad Kokurewicz LUCYNA MAŁGORZATA PACHOCKA, MIROSŁAW ANDRZEJ JAROSZ DNA MOCZANOWA PORADY LEKARZY I DIETETYKÓW w tej publikacji tak samo artykuły które znalazłem w internecie też. To samo lekarz pierwszego kontaktu. Lekarz mojego kolegi też. To jak mam to traktować? medycyna zaleca czy nie? Tomek Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:14 tomthemaster napisał/a: medycyna zaleca czy nie? no Bruford chyba wie lepiej jest niezależnym lekarzem _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Feniks Pomógł: 7 razyDołączył: 13 Lis 2009Posty: 535 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:21 Dokładnie. Oficjalne zalecenia dietetyczne w dnie moczanowej mówią o: - Wykluczeniu produktów bogatych w związki purynowe (podroby, dziczyzna, baranina, śledzie, sardynki, szproty, czekolada, kawa, herbata, fasola, szpinak, grzyby, groch, soczewica. - Wywaleniu tłuszczów zwierzęcych poza masłem i śmietaną, ostrych przypraw, alkoholu, konserw, wędlin Białko na poziomie 1g/kg. Tłuszcze ograniczane, zwiększenie węglowodanów, które wzmagają wydalanie moczanów. Można jadać mleko, sery, jajka, owoce, warzywa (poza strączkowymi), ryż, miody, dżemy, cukier.... Mięsa do 50g na dobę. Zboża oczywiście podstawą diety. Do tego chude przetwory mleczne, soki owocowe, kawa zbożowa Częste posiłki. A, ostatni posiłek 4 godziny przed spaniem "by nie dopuścić do zatrzymywania się większych ilości kwasu moczowego w nocy". Jak się ta wiedza ma do tego forum ? tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:27 Hannibal napisał/a: tomthemaster napisał/a: z autopsji właśnie mnie dopadło no tak właśnie podejrzewałem pamiętam jak pisałeś, że ze względów biznesowych musisz jadać jakieś "nie nasze" jedzenie + niemało %% C2H50H to spory winowajca Ostatnie 3 miesiące to 4-5 dni wysiłku z ciężarami. Intensywny całe ciało HFT. Dieta to 2,5 g białka na kg wagi. węgli od 20 do 60 g tłuszczu 1,5 do 2 g. Suple: glutamina, BCAA, Izolat, ZMA, Vit C 2 g, tauryna, Vit, minerały, lecytyna, omega 3. Dodatkowo ostatnie miesiące to dość wysoki poziom stresu zawodowego(b. wysoki) w ostatnim tygodniu złapała mnie infekcja(bez temperatury) na jej zakończenie miałem dwa dni spotkań gdzie było dużo jedzenia i picia. Na następny dzień obudziłem się z bólem stawu dużego palucha, opuchnięcie itd. Dziś zrobiłem wyniki krwi i mam kwas moczowy na poziomie czyli w 4tym dniu. Dziś od lekarza dostałem kolchicynę. Jutro idę na konsultację do reumatologa. Nie wydaje mi się żeby w moim przypadku to od nadmiaru alkoholu, wydaje mi się że czynnik stresu i za mało węgli. byłem w ketozie prawdopodobnie i przy takim wysiłku i stresie nie było to chyba za dobre. Ok przyznaję że symptomy wyszły po dwóch dniach z dużą ilością jedzenia i alkoholu. T Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:32 Damian napisał/a: Jak się ta wiedza ma do tego forum ? ano z niektórym się zgadza zresztą forum to nie jest jakiś jednoosobowy Bóg forum to Tworzą ludzie z podobnymi podejściami, ale też odmiennymi jeśli chodzi o samą dnę - od cholery ludzi na wysokich węglach ją ma, więc nie w tym rzecz na LC spokojnie można sobie z nią poradzić, tylko trzeba odpowiednią ją ułożyć _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:33 Hannibal napisał/a: tomthemaster napisał/a: medycyna zaleca czy nie? no Bruford chyba wie lepiej jest niezależnym lekarzem jeśli wie lepiej chętnie poznam jego zdanie. Jakieś źródła czy książki do kupienia. Mętlik jest w publikacjach. Np. jedni wykluczają kawę a znalazłem publikację gdzie powołują się na badanie że ludzie pijący dużo kawy są odporniejsi. Ja piłem 2 kawy dziennie - chyba za mało Tylko w Optymalniaku pisali o diecie optymalnej w tym kontekście. Molka Moderator Pomogła: 60 razyDołączyła: 02 Maj 2009Posty: 6907 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:35 No no na high carb mozna pewnie ulzyc dnie ale istnieje mozliwosc dorobienia sie innych chorób np cukrzycy... zwlaszcza gdy sporo wegli i niwiele bialka... Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:39 tomthemaster napisał/a: Nie wydaje mi się żeby w moim przypadku to od nadmiaru alkoholu, wydaje mi się że czynnik stresu i za mało węgli. byłem w ketozie prawdopodobnie i przy takim wysiłku i stresie nie było to chyba za dobre. Ok przyznaję że symptomy wyszły po dwóch dniach z dużą ilością jedzenia i alkoholu. T Czynników patogennych może byś sporo, tylko różne mogą być ich wagi. Jak jest mało węgli to trzeba dbać o dostateczną ilość potasu i sodu. No i sporo wody. VLCKD nie oznacza przecież koniecznie dny. To nie takie proste. Ale ogólna zasada jest taka - mało węgli to dużo wody trzeba pić, żeby wypłukiwać kwas moczowy. Na ZC to nawet 5 litrów na dzień. No ja proponuję jednak węgli więcej - przy Twoim trybie życia spokojnie co najmniej 120 g. Owoce, warzywa. Wracając jeszcze do wody to dobrze ją łączyć z solą (np. himalajską) - 1 g na 1 litr. Sód ma działanie alkalizujące (oczywiście nie w nadmiarze). _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Kangur Pomógł: 34 razyWiek: 81 Dołączył: 27 Sty 2005Posty: 3119Skąd: Australia Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:39 Hannibal napisał/a: zresztą forum to nie jest jakiś jednoosobowy Bóg Ti sie mocno pomylilem. _________________Odkwaszać czy zakwaszać? 14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce». Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:42 Molka napisał/a: No no na high carb mozna pewnie ulzyc dnie węgle na HC mogą również zawierać sporo puryn nie w tym rzecz LC spokojnie sobie z dną radzi, tylko musi być odpowiednio "zaprojektowana" _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:46 Hannibal, rzeczywiście wody mogło być za mało piłem max 3 litry dziennie. dzięki za uwagi. Tomek Kangur Pomógł: 34 razyWiek: 81 Dołączył: 27 Sty 2005Posty: 3119Skąd: Australia Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:49 tomthemaster napisał/a: Hannibal, rzeczywiście wody mogło być za mało piłem max 3 litry dziennie. dzięki za uwagi. Tomek Potas jest wydalany z moczem i mozesz klopoty z serduszkiem. _________________Odkwaszać czy zakwaszać? 14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce». Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:51 tomthemaster napisał/a: wody mogło być za mało piłem max 3 litry dziennie. Nie no, 3 litry to spoko w sumie. Ja to pijam czasem, jak jest chłodniej, z 0,5 litra... ale węgli sobie tak bardzo nie ograniczam Tomku, a Ty jakie produkty jadłeś? Sporo organów, dziczyzny? Na surowo? Te 2,5 g białka mógłbyś zmniejszyć, np. do 1,2-1,5, w postaci mniej purynowej. _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Lis 23, 2010 20:53, w całości zmieniany 1 raz Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:52 Kangur napisał/a: Potas jest wydalany z moczem a z nim kwas moczowy i oto chodzi _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Lis 23, 2010 20:54, w całości zmieniany 1 raz Molka Moderator Pomogła: 60 razyDołączyła: 02 Maj 2009Posty: 6907 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:54 tomthemaster napisał/a: Hannibal, rzeczywiście wody mogło być za mało piłem max 3 litry dziennie. dzięki za uwagi. Tomek o matko! 3 litry i to mało? no tomthemaster nie przesadzaj, za duzo wody tez nie dobrze... czlowiek wazacy ok 50 kg potrzebuje ok 2 litrow nie pracujac fizycznie.... Kangur Pomógł: 34 razyWiek: 81 Dołączył: 27 Sty 2005Posty: 3119Skąd: Australia Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:55 Hannibal napisał/a: Kangur napisał/a: Potas jest wydalany z moczem a z nim kwas moczowy i oto chodzi A serce niech sie zatrzyma z braku potasu. _________________Odkwaszać czy zakwaszać? 14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce». Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 20:59 Kangur napisał/a: A serce niech sie zatrzyma z braku potasu. a serce też go potrzebuje i nikt tego nie kwestionuje ale z faktu, że siusiasz nie wynika, że cały potas Ci znika _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Lis 23, 2010 21:00, w całości zmieniany 1 raz Kangur Pomógł: 34 razyWiek: 81 Dołączył: 27 Sty 2005Posty: 3119Skąd: Australia Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:04 Hannibal napisał/a: Kangur napisał/a: A serce niech sie zatrzyma z braku potasu. a serce też go potrzebuje i nikt tego nie kwestionuje ale z faktu, że siusiasz nie wynika, że cały potas Ci znika Juz cie kiedys pytalem. Kiedy dorosniesz i przestaniesz "siac kapuste" swoimi wyrokowymi stwierdzeniami? Organizm ludzki nie jest zabawka dla mlokosow. _________________Odkwaszać czy zakwaszać? 14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce». tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:05 Molka napisał/a: tomthemaster napisał/a: Hannibal, rzeczywiście wody mogło być za mało piłem max 3 litry dziennie. dzięki za uwagi. Tomek o matko! 3 litry i to mało? no tomthemaster nie przesadzaj, za duzo wody tez nie dobrze... czlowiek wazacy ok 50 kg potrzebuje ok 2 litrow nie pracujac fizycznie.... Molka ja obecnie ważę 104 kg więc wychodziło mi sporo białka przy treningu - ok 250 g tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:12 Hannibal napisał/a: tomthemaster napisał/a: wody mogło być za mało piłem max 3 litry dziennie. Nie no, 3 litry to spoko w sumie. Ja to pijam czasem, jak jest chłodniej, z 0,5 litra... ale węgli sobie tak bardzo nie ograniczam Tomku, a Ty jakie produkty jadłeś? Sporo organów, dziczyzny? Na surowo? Te 2,5 g białka mógłbyś zmniejszyć, np. do 1,2-1,5, w postaci mniej purynowej. ok 45% na surowo. owoce i miód i wołowina i baranina. reszta to obrobiony kurczak(pierś i gęsi tłuszcz). Obrobione ze względu na wyjazdy i pracę niestety musiało być. Teraz wyeliminuję całkowicie kurczaka. Zostanę całkowicie na wołowinie, baraninie i dziczyźnie - co notabene jest zgodne z zaleceniami diety genotypowej - mam grupę krwi B. ostatnio dużo się rozpisaliście o tym i zacząłem w to wnikać Kurczaka jadłem powyżej 600 gram dziennie(do tego kiepskiego pochodzenia) T Molka Moderator Pomogła: 60 razyDołączyła: 02 Maj 2009Posty: 6907 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:12 Zwłaszcza u kobiet po menopauzie ważne by nie nadużywac soli przy równoczesnym niedoborze potasu, ponieważ wówczas osteoporoza czyli odwapnienie kosci postępuje szybko, dlatego osoby które zjadają sporo produktów przetworzonych bogatych w sód i równocześnie zaniedbujące spożywanie produktów bogatych w potas sa narażone na osteoporozę. produkty bogate w potas to - melony, ziemniaki, banany, pomidory, mięso... Molka Moderator Pomogła: 60 razyDołączyła: 02 Maj 2009Posty: 6907 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:13 tomthemaster napisał/a: Molka napisał/a: tomthemaster napisał/a: Hannibal, rzeczywiście wody mogło być za mało piłem max 3 litry dziennie. dzięki za uwagi. Tomek o matko! 3 litry i to mało? no tomthemaster nie przesadzaj, za duzo wody tez nie dobrze... czlowiek wazacy ok 50 kg potrzebuje ok 2 litrow nie pracujac fizycznie.... Molka ja obecnie ważę 104 kg więc wychodziło mi sporo białka przy treningu - ok 250 g a no chyba ze tyle ważysz no to 3 litry to nie jest dużo.. Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:14 tomthemaster napisał/a: Molka ja obecnie ważę 104 kg więc wychodziło mi sporo białka przy treningu - ok 250 g 104 kg? Czysta masa mięśniowa? _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:17 tomthemaster napisał/a: ok 45% na surowo. owoce i miód i wołowina i baranina. reszta to obrobiony kurczak(pierś i gęsi tłuszcz). Obrobione ze względu na wyjazdy i pracę niestety musiało być. A co z owocami, warzywami? _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:29 Hannibal napisał/a: tomthemaster napisał/a: Molka ja obecnie ważę 104 kg więc wychodziło mi sporo białka przy treningu - ok 250 g 104 kg? Czysta masa mięśniowa? niestety nie. mam z 8 kg nadwagi. Tak 95 kg to moja waga optymalna - dobre odtłuszczenie. 90 kg to już niezła wycinka. T tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:31 Hannibal napisał/a: tomthemaster napisał/a: ok 45% na surowo. owoce i miód i wołowina i baranina. reszta to obrobiony kurczak(pierś i gęsi tłuszcz). Obrobione ze względu na wyjazdy i pracę niestety musiało być. A co z owocami, warzywami? warzyw nie lubię węgle u mnie to owoce - banany lub gruszki i oczywiście miód. Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:35 tomthemaster napisał/a: niestety nie. mam z 8 kg nadwagi. Tak 95 kg to moja waga optymalna - dobre odtłuszczenie. 90 kg to już niezła wycinka. A przy jakim wzroście? tomthemaster napisał/a: warzyw nie lubię węgle u mnie to owoce - banany lub gruszki i oczywiście miód. no ja też warzyw nie ale owoców sobie nie żałuję a awokado próbowałeś? sporo potasu zawiera; a do tego magnez i kwas foliowy może Ci pomoże _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Lis 23, 2010 21:37, w całości zmieniany 2 razy tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Wto Lis 23, 2010 21:49 180 cm. Bruford Pomógł: 32 razyDołączył: 28 Sty 2005Posty: 1739Skąd: Warszawa Wysłany: Wto Lis 23, 2010 23:21 tomthemaster napisał/a: [. Ok przyznaję że symptomy wyszły po dwóch dniach z dużą ilością jedzenia i alkoholu. T Parę na wstępie uwag ogólnych. Oficjalnego stanowiska medycyny akademickiej próżno szukać w takich źródłach jak poradnik tego lekarza. W rzeczywistości to cieżko znaleźć rekomendacje edycyny akademickiej gdzie jasno stoi " podstawą diety są zboża" Ad meritum : w ostatnich latach była świetna prospektywna praca na ponad 40 tys ludzi obserwowanych przez ponad 10 lat pod kątem yzyka spojrzenie na dietę. Dna dnie nie równa , inne zalecenia są dla młodziaka po pierwszym napadzie inne dla człowieka z dnawą destrukcją jak Ty nie będzie wymagał specjalnej jutro bo idę spać Edycja : W świetle ww badania wydaje się ,że mocno restrykcyjna dieta była zasadniczo zlecana w zbyt szerokich większość ludzi z pojedynczymi napadami powinna zwyczajnie znormalizować masę ciała , unikać łączenia obfitych "biesiad" z większą ilością alkoholu a spożycie pokarmów obfitych w puryny sprowadzić do sensownego limitu wg wagi i wzrostu--- bez konieczności jakichś drastycznych ograniczeń wykreślono z listy pokarmów ryzykownych - kawę , herbatę,szpinak , kalafiory , fasolę i z liczniejszymi napadami nie pownny zasadniczo jeść śledzi , sardynek , serc , nerkówki , małż i heh , drożdży Jest sens limitowania produktów morza - łosoś , pstrąg, tuńczyk; mięs czerwonych czy częsci drobiu (indyk , pardwa ale u pacjentów z cięzką dną gdzie napady mogą występować przy zdecydowanie niższych poziomach kwasu moczowego - u nich zdecydowanie tak ale podkreśla się ,że w dnie dieta winna być indywidualizowana a nie zlecana "na rympał"[/list] Ostatnio zmieniony przez Bruford Śro Lis 24, 2010 11:09, w całości zmieniany 2 razy Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Śro Lis 24, 2010 11:33 tomthemaster napisał/a: z autopsji właśnie mnie dopadło Zapomniałem się zapytać o kluczową sprawę - jakie masz konkretnie objawy? Pisałeś o bólu stawu dużego palucha i opuchnięciu. Coś oprócz tego? _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Ostatnio zmieniony przez Hannibal Śro Lis 24, 2010 11:36, w całości zmieniany 1 raz Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Śro Lis 24, 2010 12:09 Tabele z zawartością puryn w różnych produktach: masz do wyboru do koloru produkty z niższą ich zawartością _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Śro Lis 24, 2010 13:16 Hannibal napisał/a: tomthemaster napisał/a: z autopsji właśnie mnie dopadło Zapomniałem się zapytać o kluczową sprawę - jakie masz konkretnie objawy? Pisałeś o bólu stawu dużego palucha i opuchnięciu. Coś oprócz tego? bardzo silny permanentny ból w stawi, opuchnięty staw, zaczerwieniony. Ból taki że nie można chodzić, nawet kołdra przeszkadza , stopa cieplejsza niż reszta ciał, raczej nie miałem podwyższonej temperatury. co ciekawe jak miałem infekcję przed atakiem brałem 5,000 mg Vit C dziennie przez 6 dni i piłem dużo mocnej zielonej herbaty zamiast kawy. I brałem Aspirynę ze trzy dni żeby postawić się na nogi w pracy. Ciekawe czy aspiryna a potem biesiady nie wywołały tego? T tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Śro Lis 24, 2010 13:17 Hannibal napisał/a: Tabele z zawartością puryn w różnych produktach: masz do wyboru do koloru produkty z niższą ich zawartością dobre linki Hannibal dzięki. - jednak widać że materiały po angielsku są lepsze niż to co można znaleźć po polsku. T tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Śro Lis 24, 2010 13:19 Bruford - dzięki za twój wpis dziś idę do reumatologa na konsultację po wizycie dam znać pozdrawiam Tomek tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Czw Lis 25, 2010 09:14 Witajcie, jestem po wizycie u reumatologa. Inaczej rozpisał mi Kolchicynę niż zalecił rodzinny - znacznie większe ilości, do tego mam ją brać przez min 1 miesiąc. Odradzał brać przeciw zapalny który jest toksyczny dla nerek i wątroby(ale tego i tak nie brałem). Dieta - wg jego wiedzy diety nie trzeba trzymać takie są najnowsze badania. Jedynie zero alkoholu do końca życia. Najgorsze jest piwo a po nim czerwone wino. Najlepsza czysta wódka:-) Tomek Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Czw Lis 25, 2010 09:30 tomthemaster napisał/a: Jedynie zero alkoholu do końca życia. no to nieźle tomthemaster napisał/a: czerwone wino. No ja czytałem, że wino czerwone obniża poziom kwasu moczowego. Poza tym zawiera niemało potasu, który jest tu potrzebny. Ale oczywiście w umiarze _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Czw Lis 25, 2010 10:19 Wydaje mi się Hannibal że co lekarz to inne teoria. Teraz wertuję internet w temacie dny głównie po angielsku. Jest multum sprzecznych informacji. Jeśli chodzi o alkohol to podają że można pić tylko z bardzo umiarkowanym jedzeniem plus nawadniać się w trakcie, po i w ciągu nocy a potem z rana. Dodatkowo jeśli ktoś musi, chce pić to powinien przyjmować stale Kolchicynę. Ale w sumie po co pić - korzyści z tego nie ma wcale. Tomek Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Czw Lis 25, 2010 10:35 tomthemaster napisał/a: Jeśli chodzi o alkohol to podają że można pić tylko z bardzo umiarkowanym jedzeniem plus nawadniać się w trakcie, po i w ciągu nocy a potem z rana. No tak, nawadnianie to podstawa. tomthemaster napisał/a: Ale w sumie po co pić - korzyści z tego nie ma wcale. Nie no, w sumie lepiej jest bez % na dnie; to fakt. _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Kangur Pomógł: 34 razyWiek: 81 Dołączył: 27 Sty 2005Posty: 3119Skąd: Australia Wysłany: Czw Lis 25, 2010 10:56 Hannibal napisał/a: tomthemaster napisał/a: Jeśli chodzi o alkohol to podają że można pić tylko z bardzo umiarkowanym jedzeniem plus nawadniać się w trakcie, po i w ciągu nocy a potem z rana. No tak, nawadnianie to podstawa. tomthemaster napisał/a: Ale w sumie po co pić - korzyści z tego nie ma wcale. Nie no, w sumie lepiej jest bez % na dnie; to fakt. Jak juz sie jest na dnie, to % nie ma znaczenia. _________________Odkwaszać czy zakwaszać? 14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce». Witold Jarmolowicz Site Admin Pomógł: 43 razyDołączył: 06 Sie 2007Posty: 8522 Wysłany: Czw Lis 25, 2010 11:46 tomthemaster napisał/a: Nie wydaje mi się żeby w moim przypadku to od nadmiaru alkoholu, wydaje mi się że czynnik stresu i za mało węgli. byłem w ketozie prawdopodobnie i przy takim wysiłku i stresie nie było to chyba za dobre. Ok przyznaję że symptomy wyszły po dwóch dniach z dużą ilością jedzenia i alkoholu. T Zależy, co Pan rozumie pod słowem nadmiar alkoholu. Natomiast faktem jest, że alkohol niestety nasila objawy dny moczanowej. Lutz twierdzi, że na żywieniu niskowęglowodanowym dna moczanowa ustępuje, a nie powinna, bo tam jest dużo puryn metabolizowanych do kwasu moczowego. Wszystkie oficjalne zalecenia medyczne dotyczą diet wysokowęglowodanowych, więc są nieprzydatne. Można jeszcze dodać, że kwas moczowy zmniejsza 10-krotnie swoją rozpuszczalność w środowisku kwaśnym i wówczas wytrącają się kryształki w kształcie igiełek. Dlatego wszelkie zakwaszenia muszą nasilać objawy. W praktyce u zdrowego, wysportowanego człowieka nie wystąpi kwasica oddechowa, a tylko metaboliczna. Jak sama nazwa wskazuje, ta kwasica jest spowodowana reakcjami metabolicznymi zwiększającymi kwasowość, czyli gdy następuje: 1. Wytwarzanie ciał ketonowych (są kwaśne) z powodu a. niedoboru węglowodanów b. nadmiaru tłuszczów c. picia alkoholu d. zatrucia toksynami 2. Wytwarzanie mleczanów z powodu i długu tlenowego tkanek na skutek zmniejszonego przepływu krwi, np. w chłodzie, co zwiększa produkcję mleczanów, powoduje pogorszenie ukrwienia i zwiększenie produkcji mleczanów c. picia alkoholu d. ogólnie hipoglikemii lub infuzja zbyt dużej ilości kwasów, przekraczających możliwości zmetabolizowania. pracy wątroby i nerek, które mniej sprawnie metabolizują i usuwają kwaśne składniki. W szpitalu kwasicę metaboliczną likwiduje się poprzez infuzje rotworu dwuwęglanów. W praktyce proszę spróbować jakiś proszek odkwaszający, kiedyś to był proszek Auera, teraz są takie same pod inną nazwą, może być soda oczyszczana, cytrynian sodu czy bardziej wyrafinowane mieszanki. Oraz pić dużo płynów, adekwatnie do temperatury otoczenia i wysiłku fizycznego. Kolchicyna, to nie rozwiązanie. Może być stosowana w ostateczności, ponieważ jest silnie toksycznym cytostatykiem stosowanym ostatnio również w onkologii. No i z głupia frant, niech Pan całkowicie wyeliminuje na pół roku mleko, jogurty i wszystkie sery. Czyli żywienie niskowęglowodanowe, jak Lutz przykazał, bez histerycznego unikania puryn, natomiast z unikaniem przetworów mlecznych i sytuacji sprzyjających zakwaszeniu oraz schudnięcie do masy należnej. Warzywa są korzystniejsze niż owoce z punktu widzenia odkwaszania, jako dostarczające większą ilość soli mineralnych mających odkwaszające działanie. JW Hannibal Moderator Pomógł: 191 razyWiek: 38 Dołączył: 25 Lut 2007Posty: 15904Skąd: Warszawa Wysłany: Czw Lis 25, 2010 12:08 No tak, takie silne leki wydają się w tym wypadku jakąś pomyłką. IMO wpierw żywienie trzeba zmodyfikować: ograniczyć białko z 250 g do ok. 120 g, bazując na prod. zwierzęcych o względnie niedużej zawartości puryn (w tabelach można je znaleźć) podnieść węgle do 120-150 g (szczególnie jeśli ćwiczy się siłowo) - owoce (o mniejszej zawartości fruktozy), miód (spadziowy iglasty, wrzosowy, gryczany), warzywa no i tłuszczy podług zapotrzebowania energ., pewnie co najmniej 200 g nie przejadać się podczas biesiad zero alkoholu (przynajmniej w najbliższym czasie) sporo wody z dodatkiem soli jeśli chodzi o miód to dobrą opcją jest zmieszanie go, w równych proporcjach, z octem jabłkowym (po kilka łyżeczek), dodanie do szklanki z wodą, porządne wymieszanie wszystkiego i picie takiej mikstury parę razy dziennie _________________Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Lis 25, 2010 12:08, w całości zmieniany 1 raz tomthemaster Pomógł: 1 razDołączył: 03 Mar 2009Posty: 164 Wysłany: Czw Lis 25, 2010 13:03 Dziękuję Panie Witoldzie, nie wiem czy nie mam kwasicy oddechowej bo żona od dwóch miesięcy narzeka na mój zapach z ust. Węgli ostatni jadłem tak jak pisałem między 20-50 gram dziennie. Tomek Witold Jarmolowicz Site Admin Pomógł: 43 razyDołączył: 06 Sie 2007Posty: 8522 Wysłany: Śro Gru 01, 2010 14:26 tomthemaster napisał/a: Dziękuję Panie Witoldzie, nie wiem czy nie mam kwasicy oddechowej bo żona od dwóch miesięcy narzeka na mój zapach z ust. Węgli ostatni jadłem tak jak pisałem między 20-50 gram dziennie. Tomek Przy Pańskiej kondycji raczej trudno mieć kwasicę oddechową, która jest spowodowana niewydolnością układu oddechowego lub krwionośnego. Natomiast może Pan mieć kwasicę metaboliczną spowodowaną ketozą. Wówczas przez płuca wydalany jest aceton, a przy okazji niektóre lotne substancje intensywnie uwalniane z tkanki tłuszczowej. Kwasica metaboliczna może też być spowodowana zatruciem jakimiś toksynami, a także intensywnym wysiłkiem fizycznym i gromadzeniem kwasu mlekowego. JW francosf Dołączył: 24 Sie 2017Posty: 1 Wysłany: Czw Sie 24, 2017 17:16 Dzięki za informacje Ostatnio zmieniony przez francosf Czw Sie 24, 2017 17:31, w całości zmieniany 2 razy Piotrx Pomógł: 6 razyDołączył: 14 Lut 2010Posty: 1367 Wysłany: Śro Paź 04, 2017 20:11 Dna moczanowa jest jak ktoś je za dużo białka zwierzęcego a za mało warzyw. magda906 Dołączyła: 29 Cze 2014Posty: 26 Wysłany: Pią Sty 05, 2018 22:45 W dnie moczanowej niezwykle ważna jest dieta. Wato wtedy ograniczyć wędzone ryby, drożdże czy suszone grzyby. Warto jeść chude mięso jak indyk czy kurczak. Więcej na ten temat można przeczytać tu dieta dna moczanowa. Wyświetl posty z ostatnich: Strona Główna » Zdrowie » Choroby » Dna moczanowa Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietach Dodaj temat do UlubionychWersja do druku Skocz do: Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce. Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Template modified by Mich@ł Copyright © 2007-2022 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved Dna moczanowa to proces zapalny w stawach związany z krystalizacją moczanu sodu w płynie stawowym, powstawaniu złogów kryształów w tkankach stawowych oraz innych tkankach i narządach. Nawracające, ostre napady dny i przejście zapalenia w proces przewlekły, z biegiem czasu prowadzą do uszkodzenia chrząstki stawowej i kości. Sprawdź czym cechuje się dna moczanowa. Objawy napadu choroby są dosyć charakterystyczne. Czym jest dna moczowa? Dna moczanowa to zapalenie stawów spowodowane krystalizacją kwasu moczowego lub moczanu sodu w płynie stawowym, tkankach okołostawowych i innych narządach. Choroba dotyka zwykle panów po 40 i panie po menopauzie. W stanach przedklinicznych (bezobjawowych) można zaobserwować hiperurykemię (czyli podwyższenie poziomu kwasu moczowego w surowicy krwi > 7mg/dl) i/lub obecność kryształów moczanu sodu w płynie stawowym bez objawów klinicznych. Dna moczanowa – diagnostyka Jeśli podejrzewasz u siebie napad dny moczanowej koniecznie udaj się do lekarza. Charakterystyczne objawy kliniczne, wzorzec zajęcia stawów i przebieg napadu stanowią bardzo istotne kryteria diagnostyczne. Oprócz kryteriów klinicznych, stosuje się także kryteria laboratoryjne (takie jak stężenie kwasu moczowego w surowicy) oraz obrazowe. Badanie stężenia kwasu moczowego w surowicy krwi możesz wykonać w DIAGNOSTYCE. Wśród badań obrazowych, najbardziej przydatne są badania RTG i USG. Stwierdzenie obecności sfagocytowanych kryształów moczanu sodu w płynie stawowym pobranym z objawowego stawu potwierdza rozpoznanie. Dna moczanowa – przyczyny Większość osób z podwyższonym poziomem kwasu moczowego w surowicy krwi nigdy nie zachoruje na dnę moczanową. Nie wiemy, dlaczego u pozostałych z nich, dochodzi do krystalizacji moczanu sodu w płynie stawowym i napadu dny. Sama w sobie hiperurykemia może być spowodowana genetycznie uwarunkowanymi zaburzeniami enzymatycznymi przemian puryn (hiperurykemia pierwotna) lub rozmaitymi czynnikami wtórnymi. Należą do nich zbyt duża podaż puryn wraz z dietą (pokarmy mięsne – głównie podroby, buliony),przyspieszony rozkład ATP (np. nadużywanie alkoholu),nadmierny rozpad nukleotydów w organizmie (np. w chorobach nowotworowych lub podczas ich leczenia),nadmierna ilość w diecie fruktozy (niektóre owoce, napoje),zbyt małe wydalanie kwasu moczowego przez nerki (np. w niektórych chorobach nerek),inne (np. wzmożony wysiłek fizyczny). Napad dny moczanowej może wystąpić po spożyciu dużej ilości alkoholu lub pokarmów bogatych w puryny, po intensywnym wysiłku fizycznym, urazie lub zabiegu operacyjnym, po przyjęciu niektórych lekarstw (np. diuretyków, kwasu acetylosalicylowego) czy podczas zakażenia. Dna mocznowa – objawy Objawy dny moczanowej są zazwyczaj dosyć charakterystyczne. Jeśli pojawi się jeden napad dny, prawdopodobnie nawróci w ciągu pół roku- dwóch lat. Między napadami choroba przebiega bezobjawowo, ale z biegiem czasu, napady dny pojawiają się coraz częściej, a po kilku-kilkunastu latach dochodzi do przewlekłych zmian w stawach, uszkodzenia chrząstki i kości. W tkankach pojawiają się guzki dnawe, istnieje zwiększone ryzyko niewydolności nerek. U około 30% chorych osób występuje kamica nerkowa. U wielu chorych obserwuje się także hiperlipidemię, hiperglikemię, nadciśnienie tętnicze i otyłość zwiększające ryzyko chorób sercowo- naczyniowych. Dna moczanowa – objawy napadu dny: nagły i bardzo silny ból stawu,obrzęk stawu,rumień w okolicy stawu,okoliczna skóra jest napięta, błyszcząca i łuszczy się,u większości pacjentów objawy dotyczą stawu śródstopno-paliczkowego I (wówczas jest to podagra – objawy dotyczą konkretnie tego stawu),objawy mogą jednak dotyczyć także innych stawów (np. skokowych, kolanowych),objawy najczęściej pojawiają się wczesnym rankiem,w razie braku leczenia napad trwa 1-2 tygodnie i przemija samoistnie. Dna moczanowa – leczenie Dieta przy dnie moczanowej powinna cechować się niską zawartością puryn i fruktozy (uwaga na mięso, niektóre owoce i produkty słodzone syropem glukozowo-fruktozowym). Produkty mleczne, zbożowe oraz warzywa zmniejszają natomiast ryzyko rozwoju dny. Unikaj picia alkoholu (szczególnie piwa) i zadbaj o normalizację masy ciała. Co przynosi ulgę w dnie moczanowej podczas napadu choroby? W leczeniu napadu dny, stosuje się niesteroidowe leki przeciwzapalne, kolchicynę oraz glikokortykosteroidy ogólnoustrojowo lub we wstrzyknięciach dostawowych. Ulgę mogą przynieść również okłady z lodu. W leczeniu przewlekłym, zastosowanie mają leki zmniejszające stężenie kwasu moczowego w osoczu (np. allopurynol, febuksostat, leki moczanopędne czy peglotykaza). Warto pamiętać o leczeniu chorób współistniejących i kontroli czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. W razie zaobserwowania u siebie niepokojących objawów koniecznie udaj się do lekarza. Jeśli podejrzewana jest u Ciebie dna moczanowa, badania laboratoryjne (takie jak np. poziom kwasu moczowego w surowicy krwi) możesz wykonać, np. w DIAGNOSTYCE. W razie wątpliwości możesz skorzystać także z konsultacji online. Bibliografia: Interna Szczeklika, pod red. P. Gajewskiego, Medycyna Praktyczna, Kraków 2020

dna moczanowa forum dyskusyjne